województwo: Dolny Śląsk
źródło: komunikat prasowy

 umwd

Każdego roku choroby onkologiczne dotykają coraz większej części społeczeństwa. Stały się istotnym problemem zdrowotnym, społecznym i ekonomicznym. Na Dolnym Śląsku, podobnie, jak w innych województwach, nieustannie notuje się wzrost zachorowalności na nowotwory. Na tę sytuację wpłynęła także pandemia koronawirusa. O zagrożeniach i możliwych rozwiązaniach dyskutowano dzisiaj w Dolnośląskim Centrum Filmowym. Samorząd województwa reprezentowali marszałek Cezary Przybylski i wicemarszałek Marcin Krzyżanowski.

Obecnie w skali kraju na nowotwory złośliwe każdego roku zapada około 180 tysięcy, a umiera około 125 tysięcy osób. Przewiduje się, że liczba ta będzie stale rosnąć i za 5 lat osiągnie poziom 200 tys. zachorowań rocznie. Pandemia koronawirusa spowodowała, że wiele osób rezygnowało z zaplanowanego leczenia i badań, co skutkuje teraz wzrostem wykrywalności zaawansowanych postaci choroby i konieczności hospitalizacji pacjentów. Szacuje się, że z tymi długofalowymi skutkami pandemii będziemy się borykać przez wiele lat.

O obecnej sytuacji oraz możliwych kierunkach rozwoju rozmawiali dzisiaj w Dolnośląskim Centrum Filmowym podczas debaty o rozwoju onkologii na Dolnym Śląsku Marszałek Województwa Dolnośląskiego Cezary Przybylski, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Marcin Krzyżanowski, Wojewoda Dolnośląski Jarosław Obremski, Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii prof. dr hab. Adam Maciejczyk, Dyrektor DOW NFZ Łukasz Sendecki oraz pełnomocnik rektora ds. onkologii, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego prof. dr hab. Tomasz Wróbel.

Ważny krok w rozwoju onkologii na Dolnym Śląsku to budowa Nowego Szpitala Onkologicznego. Prace nad tą inwestycją trwają. Po jego ukończeniu specjalistyczną pomoc otrzyma tam nawet 32 tys. osób rocznie.

- Naszym priorytetem jest utworzenie w stolicy Dolnego Śląska bardzo silnego ośrodka onkologicznego, zapewniającego kompleksową opiekę pacjentom. Chcemy również, aby koordynował on leczenie nowotworów w całym regionie, by każdy pacjent miał zapewniony dostęp do świadczeń na najwyższym poziomie – zapewnia Cezary Przybylski, Marszałek Województwa Dolnośląskiego.

Uczestnicy dzisiejszej debaty nie mieli wątpliwości, że utworzenie tego nowoczesnego ośrodka onkologicznego, to konieczność i niezwykle ważny cel. W NSO będą funkcjonowały 24 oddziały szpitalne, gdzie znajdzie się 16 sal operacyjnych i stanie ponad 700 łóżek. Lekarze będą wykonywać ponad 10 tys. operacji i 200 tys. świadczeń ambulatoryjnych rocznie.

- Bardzo się cieszę, że we Wrocławiu powstanie nowe centrum onkologii. Należy pamiętać, że głównym zadaniem tej placówki będzie leczenie pacjentów i ratowanie ludzkiego życia. Jestem przekonany, że nowoczesny sprzęt i wysoko wyspecjalizowana kadra medyczna są gwarancją tego, że to fundamentalne zadanie zostanie zrealizowane – mówi Jarosław Obremski, Wojewoda Dolnośląski.

W Dolnośląskim Centrum Onkologii pacjenci otrzymają pełen zakres nowoczesnego i kompleksowego leczenia onkologicznego oraz pulmonologicznego w trybie stacjonarnym i ambulatoryjnym od diagnostyki, poprzez indywidualnie dobraną terapię, aż do wsparcia psychologicznego chorych oraz ich rodzin.

- Naszym celem jest to, aby każdy pacjent, niezależnie od miejsca zamieszkania, miał jednakową szansę skorzystania z usług onkologicznych oraz aby czuł się zaopiekowany, a nie pozostawiony samemu sobie. Ważna jest tutaj współpraca pomiędzy szpitalami. Będzie ona musiała zostać jeszcze bardziej zintensyfikowana. Jesteśmy jako samorząd na to gotowi – mówi Marcin Krzyżanowski, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego.

Uczestnicy debaty rozmawiali także między innymi na temat Narodowej Strategii Onkologicznej oraz Krajowej Sieci Onkologicznej, która ma zacząć funkcjonować od przyszłego roku.

Cel Krajowej Sieci Onkologicznej to wdrożenie nowej i przejrzystej struktury organizacyjnej oraz modelu kompleksowej i koordynowanej opieki onkologicznej, w ramach której pacjenci będą szybciej diagnozowani, koordynator przeprowadzi ich przez proces terapii, a ośrodki wchodzące w skład sieci – zaoferują wysoką i wystandaryzowaną jakość usług medycznych.

- Kompleksowe leczenie onkologiczne powinno polegać na tym, że wszyscy specjaliści, którzy się znają na danej jednostce chorobowej, pochylają się nad pacjentem i tworzą wspólny plan działania. A koordynowaną opiekę rozumiemy jako zorganizowanie terapii w taki sposób, żeby pacjent nie czekał pomiędzy kolejnymi etapami leczenia, a usługa onkologiczna była podana sprawnie i w wysokiej jakości – tłumaczy prof. dr hab. Adam Maciejczyk, Dyrektor Dolnośląskiego Centrum Onkologii.

Wprowadzenie Krajowej Sieci Onkologicznej poprzedzone jest, realizowanymi w poszczególnych województwach, pilotażami. W naszym regionie przeprowadzało go i koordynowało Dolnośląskie Centrum Onkologii. Pilotaż miał na celu ukazanie poziomu opieki onkologicznej w momencie przeprowadzenia badania oraz dostępu do niej. Podczas dzisiejszej debaty jego wyniki przedstawił i omówił prof. Adam Maciejczyk. Badania pokazały, że jakość usług onkologicznych w regionie znacząco wzrosła w ostatnich latach. Wciąż jest jednak wiele do zrobienia, aby choroby nowotworowe wykrywać jak najszybciej, co pomoże w ich skutecznym leczeniu.

Dolny Śląsk od lat rozwija model sieci oparty o kompleksowe ośrodki regionalne, co zostało wskazane przez Unię Europejską jako rozwiązanie wzorcowe. Rekomendacje w zakresie takiej formy sieci onkologicznej znajdują się w Europejskiej Strategii Walki z Rakiem. Potencjał naszego regionu w rozwoju opieki onkologicznej w takiej formule został dostrzeżony na arenie międzynarodowej. Dolnośląskie Centrum Onkologii jako pierwszy szpital w Polsce uzyskał międzynarodową certyfikację „Innowacyjne Partnerstwo dla Działań w Zwalczaniu Nowotworów”. Dotyczyła ona całościowej opieki onkologicznej, która objęła diagnostykę, opiekę psychologiczną, pomoc socjalną, profilaktykę, nadzór po zakończonym leczeniu, a nawet lekarzy rodzinnych, z którymi DCO podjęło współpracę, aby pacjenci z podejrzeniem nowotworu szybciej trafiali do specjalistów.